Dzięki uprzejmo¶ci Elżbiety Garguli z nowos±deckiej IPA w dniach od 23 do 31 maja 2010 r. wraz z trzynastoma innymi osobami mogłem zwiedzić piękny i fascynuj±cy IZRAEL. Strona izraelska perfekcyjnie przygotowała nasz pobyt – dobre hotele, polskojęzyczni przewodnicy, smaczne posiłki, moc atrakcji i przejechany dokładnie cały Izrael. W tym miejscu chylę czoła dla wiedzy historycznej, religijnej i zaangażowania Zeeva Mosevitzkiego jako naszego przewodnika oraz dla Motiego Frieda – organizatora naszego pobytu. Obaj to Żydzi polskiego pochodzenia, byli policjanci i członkowie IPA.
Nie sposób opisać wszystkiego bo to tak jak by opisywać emocje, to tak jak opisywać smak lub kształt – prawie niemożliwe – dokładnie tak było w jerozolimskim Instytucie Yad Vashaem. Przytłoczył mnie ogrom bestialstwa nazizmu. Ciężko tam ukrywać swoje emocje – w takim miejscu warto pamiętać, że nienawi¶ć rodzi ¶mierć i zagładę – ta wizyta na zawsze zapadnie mi w pamięć tak jak setki drzewek oliwnych po¶więconych naszym rodakom którzy ratowali żydów podczas wojny. Przytłaczaj±ca była również ilo¶ć rakiet hezbollahu, które spadły na miasto Szderot – mieli¶my możliwo¶ć zobaczenia ich podczas wizyty w komisariacie policji tego miasta. Zwiedzili¶my jeszcze kilka innych komisariatów między innymi w Jerozolimie, Tel Avivie, Berszevie. Mieli¶my ponadto okazję zwiedzenia i uczestniczenia w obradach izraelskiego parlamentu – Knessetu.
Poza wszystkimi miejscami „¶więtymi” znanymi z biblii i ważnymi dla judaizmu jak np. ¶ciana płaczu, które odwiedzili¶my mogli¶my wyk±pać się w morzu martwym oraz wjechać na górę Massada. Nocne zwiedzanie Jerozolimy, kolacja szabasowa, targ staroci w Jaffie, zakupy w kibucu, ogrody bahajów w Hajfie oraz spotkanie oficjalne z prezydium IPA Izrael.
Adam Granat.
Zdjęcia: Adam Granat, Iza Kozicka.