W dniach od 26 do 28 marca 2010 r.-drużyna IPA ,,HAWKS" JASTRZĘBIE uczestniczyła na Słowacji w turnieju hokeja na lodzie ,,DETVA CUP 2010'', zaproszenie na ten turniej dostaliśmy w ostatniej chwili , wiec skład drużyny był dość okrojony-ponieważ nie wszyscy z naszej drużyny mogli
pojechać, wobec czego wypożyczyliśmy piątkę zawodników z drużyny IPA TYCHY-za co wielkie dzięki dla Regionu IPA Tychy. Do Detvy znajdującej sie około 180 km od Jastrzębia wyjechaliśmy o szóstej rano w piątek aby na miejscu zameldować sie po 10:30. Detva to miasto w środkowej Słowacji, w kraju bańsko-bystrzyckim, w Powiecie Detva. Około 15 tys. mieszkańców. Znaczący ośrodek kultury ludowej. Położona jest we wschodnim krańcu Kotliny Zwoleńskiej w dolinie rzeczki Slatiny, u wschodnich podnóży masywu górskiego Polany, około 23 km na wschód od Zwolenia.
Na miejscu zostaliśmy miło przywitani przez organizatora Jozefa Blache, trzeba wspomnieć że obiekt w którym przyszło nam rywalizować czasy swojej świetności na pewno ma już za sobą , a płyta lodowa niczym nie przypominała lodowiska-jednak dla wszystkich drużyn warunki
były jednakowe.
Po rozmieszczeniu sie w hotelu, wróciliśmy na lodowisku, gdzie około godz. 13:00 zagraliśmy , pierwszy mecz w grupie A z drużyną RINO ze Słowacji, i po głupio straconym golu w pierwszych
sekundach I tercji oraz dostosowaniu się do gry bez uderzenia klepką i gry bez ciała, pierwsza tercja skończyła się wynikiem 0-3 dla drużyny Rino, druga tercja to już bardziej wyrównana walka - niestety polegliśmy w całym meczu 0-4, grało sie tylko 2x20 minut. Kolejny mecz z drużyną z
BAŃSKIEJ BYSTRZYCY, to już całkiem inne spotkanie, zagraliśmy bardziej odważnie i zdecydowanie, czego efektem był wynik 3-3, który utrzymywał się jeszcze na 3 minuty przed końcem spotkania, jednak niepotrzebna kara i juz po minucie wynik brzmiał 4-3 dla Słowaków, po zdjęciu
bramkarza, kontra zespołu z Bańskiej Bystrzycy dało wynik końcowy 3-5 , i tak minął nam pierwszy dzień na lodzie. Wieczorem odbyło się spotkanie w hotelowym lokalu i integracja z Zespołem SOKOŁA z Rosji, z którym graliśmy następnego dnia rano.
Spotkanie z Rosjanami, to jak zderzenie z Tirem, zespół który gra w 3 lidze rosyjskiej, nie jest na pewno amatorski, co pokazał wynik końcowy 0-12. Takich batów już
dawno nie zebraliśmy nawet na mistrzostwach europy. W niedzielę na zakończenie turnieju przyszło nam grać z zespołem z Chorwacji a dokładnie z Zagrzebia. Spotkanie chyliło się raz na nasza stronę, raz na stronę Chorwatów, kończąc się remisem 5-5. Po czym nastąpiły rzuty karne w których lepsi byli Chorwaci, wiec cały turniej po niezłym graniu skończyliśmy na ósmym miejscu. Po turnieju jeszcze wymieniliśmy sie kontaktami z drużynami i wróciliśmy do kraju.
Turniej można uznać niezły po względem sportowym, gorzej pod względem organizacyjno-technicznym, ale ogólnie było nieźle, a drużyna z Detvy, już awizowała udział w naszym listopadowym turnieju. .