W dniach od 4 do 7 marca 2010 roku, prezydium Regionu IPA Częstochowa Śląskiej Grupy Wojewódzkiej IPA, zorganizowało dla swoich członków i sympatyków, czterodniowy wyjazd w polskie Tatry. Celem podróży była miejscowość Małe Ciche koło Zakopanego. W dniu 4 marca br. o godz. 8.00 grupa 40 osób tj. koleżanek i kolegów z regionu IPA Częstochowa wraz z rodzinami zasiadło w autokarze zaprzyjaźnionej firmy „BIESY”. W znakomitych humorach wyruszyliśmy do celu naszej podróży. Na miejsce dotarliśmy przed 14.00. Tam właściciele pensjonatu „Jaskółka” i sympatycy regionu IPA Częstochowa państwo Anna i Stanisław Pawlikowscy serdecznie nas przywitali, życząc wszystkim udanego pobytu.
W pierwszym dniu pobytu w Małym Cichym jedni aklimatyzowali się, a bardziej szaleni założyli narty i „deski” i szusowali do późnych godzin wieczornych na stokach narciarskich .
Dzień drugi po śniadaniu to wyjazd na termy do Bukowiny Tatrzańskiej i na stok narciarski do Białki Tatrzańskiej. Po zabawach i wypoczynku na basenie i stoku powrót w godzinach popołudniowych do Małego Cichego, obiad i czas wolny. Wieczorem rozpoczęła się zabawa integracyjna w naszym pensjonacie. W klimat spotkania wprowadził nas przewodniczący regionu IPA Częstochowa Andrzej Ulman, życząc udanej zabawy. Gospodarze pensjonatu przygotowali dla nas przepyszne góralskie smakołyki. Kulinarnym „gwoździem” wieczoru był pieczony prosiak ufundowany przez gospodarzy pensjonatu „Jaskółka”. Oprawę muzyczną spotkania zapewniali Jerzy Komorowski – gitara, Mirosław Plaminiak – akordeon, a śpiew i dobry humor zapewniali wszyscy uczestnicy spotkania. Wieczór był wspaniały, a impreza skończyła się późno w nocy z uwagi na mnogość tematów do przedyskutowania.
Dzień trzeci przywitał nas grubą bo około 40 centymetrową warstwą świeżego śniegu i cudowną słoneczną pogodą. Większość grupy spędziła czas w Małym Cichym. Jedni spacerowali, podziwiając panoramę Tatr z polany na Zgorzelisku, inni spędzali aktywnie czas na stoku narciarskim w Małym Cichym. Około godz. 17 spod pensjonatu „Jaskółka” rusza kulig. W kolumnie 9 sań ciągnionych przez góralskie koniki. Tak jedziemy przez Małe Ciche do Tatrzańskiego Parku Narodowego – Błociska, a następnie wracamy do pensjonatu. Tam czeka już na nas rozpalone ogromne ognisko i grill z przygotowanymi potrawami, do tego napoje różne, muzyka, tance, śpiewy, a echo po górach niosło „brawo, brawo IPA Częstochowa
W końcu nadszedł czwarty – ostatni dzień wycieczki. Jak zwykle pyszne śniadanie i znakomita słoneczna pogoda. Znowu wszyscy aktywnie odpoczywają, na spacerach lub na stokach narciarskich Małego Cichego. Jeszcze kilka fotografii i nadeszła godzina powrotu.
Wszystko co dobre szybko się kończy: do zobaczenia góry, przesympatyczni gospodarze, nie martwcie się na pewno do was wrócimy. I tak pełni optymizmu, pozytywnie zakręceni wróciliśmy do „Świętego miasta”. Reasumując: pomysł na spędzenie wolnego czasu i wypoczynku w gronie przyjaciół – znakomity. Co tu dużo mówić, tak trzymać.
 
(1/7):
 
(2/7):
 
(3/7):
 
(4/7):
 
(5/7):
 
(6/7):
 
(7/7):